#Muzykofakty: Big Punisher – najcięższy raper w historii

Najcięższy raper w historii - i nie mówimy tutaj bynajmniej o dosadności tekstów - to Christopher Rios, znany jako Big Punisher, w skrócie: Big Pun. Zmarły w 2000 roku raper ważył w chwili śmierci 317 kg.

Karierę zaczynał razem z Triple Seisem, Prospectem i Cuban Linkiem (znanym wówczas jako Lyrical Assassin), w założonym w 1989 roku, nowojorskim składzie Full-A-Clips. Grupa nagrała całkiem sporo utworów, w większości jednak przepadły one na przestrzeni dziejów - sami, żyjący do dzisiaj autorzy, nie bardzo nawet wiedzą, co się z nimi dzieje.

Prawdziwy przełom w karierze Big Puna przyszedł jednak w momencie, gdy poznał on swojego przyszłego, najlepszego kolegę - Fat Joe'a na początku lat '90-tych. Fat Joe, przy pracy nad swoim drugim albumem, zatytułowanym "Jealous One's Envy", zaprosił Big Punishera do wrzucenia kilku szesnastek na dwa kawałki: "Watch Out" i "Firewater". Lawina wtedy ruszyła: kolejny był kawałek "Off The Books", będący gościnnym featuringiem u The Beatnutsów, oraz jego pierwsze, w pełni legalne i całkowicie solowe nagranie, "You Ain't A Killer" z soundtracku do filmu "Soul In The Hole". Świat hip-hopowy oszalał. Krótko potem ukazała się pierwsza - i niestety jedyna wydana za życia - solówka rapear, zatytułowana "Capital Punishment", do dziś uważana za absolutnego klasyka gatunku.

Warto wspomnieć, że pomimo swojej wagi i przytłaczającej - jak by nie było - postury, Big Pun tworzył utwory, które wcale nie były szorstkie czy nieprzyjemne. Na swoich dwóch, solowych albumach, zatytułowanych "Capital Punishment" i "Yeeeah Baby", Big Pun garściami czerpał z muzyki latynoskiej oraz funku, przeplatając ciepłe, południowoamerykańskie brzmienia gangsterskimi opowieściami rodem z Bronxu, które to nawijał z precyzją najbardziej wytrawnego snajpera. Jego numery są pełne fenomenalnych metafor, gier słownych i porównań, których mógłby pozazdrośc mu nawet - uznawany przez wielu za króla panczy - Lil Wayne.

Big Pun miał również znakomite flow i kontrolę głosu - potrafił nawinąć czasem i kilkanaście linijek bez zaczerpywania oddechu - co, biorąc pod uwagę jego olbrzymie rozmiary, było szczególnie imponujące.

Największym, mainstreamowym hitem Big Punishera był utwór "Still Not A Player" z featuringiem wokalisty R'n'B, Joe (gwoli ścisłości: nie rapera Fat Joe'a). Numer został wydany w 1998, i doszedł aż do #24 na liście przebojów Billboardu, co wówczas było całkiem niezłym osiągnięciem. Klip do utworu, w którym Big Pun demonstruje swoje liryczne umiejętności, możecie obejrzeć poniżej. Na solowe płytki polujcie zaś np. na Allegro - tam często są, i śmigają za grosze.

Warto również dodać, że Big Pun za życia pojawił się na ulicznym remiksie "Livin' La Vida Loca" Ricky'ego Martina - i to na długie lata przed wpłynięciem hip-hopu w totalny mainstream. Dziś, w dobie featów typu Justin Bieber & Ludacris, czy Snoop Lion & Miley Cyrus, taka współpraca pomiędzy raperami a popowymi artystami, nikogo już raczej nie dziwi. Wówczas jednak tego typu gościnki były nie lada fenomenem - raperzy trzymali się przeważnie między sobą, zwłaszcza tacy, którzy chcieli zachować street-cred - a artyści ze wszech miar popowi działali sobie niezależnie od hip-hopowego nurtu. Numeru możecie odsłuchać poniżej. Gorąco polecam.

Komentarze

This entry was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>