#Muzik: Eminem "Berzerk" – kawałek + tekst!

W nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego, Eminem zaskoczył wszystkich, zapowiadając na najbliższą jesień swój huczny comeback. W zaledwie kilka dni po utworze "Survival", numerze promującym grę "Call Of Duty: Ghosts", światło dzienne ujrzał numer "Berzerk". Kawałek ten zwiastuje follow-up do fenomenalnego albumu "Marshall Mathers LP" z 2000 roku, zatytułowany "Marshall Mathers LP II", który ma ukazać się już 5. listopada.

Póki co - od Eminema dostaliśmy jedynie audio. Klip ma wlecieć do Sieci w przeciągu najbliższych kilkunastu godzin. Już wiadomo jednak, że jest na co czekać. Dlaczego? O tym piszę więcej poniżej.

Nowy Eminem to ewidentny throwback do starego stylu rapu, z drugiej połowy lat '80-tych. Gitarowe riffy, rodem z samplowanego przez Run-DMC hard-rocka, oraz ciężka perkusja i wykrzyczane rymy, przywodzą na myśl "Licensed to Ill" Beastie Boysów. Nie powinno to jednak zaskakiwać - za najnowszy numer Ema odpowiedzialny jest nikt inny jak Rick Rubin, który był motorem napędowym obydwóch wspomnianych składów, i wyprodukował dla nich całe płyty. Rick Rubin zrobił też - między innymi - "99 Problems" Jay-Z. Charakterystyczne brzmienie Rubina, często surowe i oszczędne - pełne masywnych bębnów, rwanych gitar i zaskakujących, krótkich fragmentów absolutnej ciszy, jest wyraźnie słyszane i w "Berzerk". Dzięki temu utwór ma niesamowitą dynamikę i brzmienie wybijające się na tle wielu innych, współczesnych, hip-hopowych produkcji.

Najnowsza propozycja od Eminema jest jak KFC: Finger Lickin' Good. Kawałek pełen wyjątkowo soczystych panczy, choćby znakomitego odniesienia do pionierów hip-hopu, dowodzonej przez Chucka D grupy Public Enemy: "Been public enemy since you thought PE was gym, bitch" ("PE" to - w amerykańskiej terminologii szkolnej - odpowiednik polskiego "WFu"), czy follow-upu w stronę znanego z zamiłowania do kodeiny Future'a: "But I done did enough codeine to knock Future into tomorrow". Smaczków jest jednak dużo, dużo więcej - o czym możecie przekonać się sami, wgłębiając się w cały tekst utworu, dostępny na stronie RapGeniusa TUTAJ.

Mówiąc krótko: Em jest w formie - mało tego, wszystko wskazuje na to, że odkurzył swoje kompletnie nieobliczalne i bezlitosne wobec showbiznesu i popkultury ego, Slim Shady'ego - coś, co czyniło jego wcześniejsze płyty naprawdę wyjątkowo wciągającymi, zaskakującymi i kompletnie odmiennymi niż cokolwiek innego w hip-hopie. Czeka nas naprawdę niesamowita jesień i fenomenalny album, za który odpowiedzialni będą wspólnie legendarny Dr. Dre, dla którego zapewne będzie to okazja by zająć się czym innym niż własnymi słuchawkami, i niesamowity Rick Rubin właśnie. Sprawdźcie numer, który u mnie gra na ripcie od kilkunastu godzin, poniżej.

Komentarze

This entry was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>