Cezik i Polak w brytyjskim "Mam Talent" – o co tak właściwie w tym wszystkim chodzi?

Cezik wkręcił dziś 3/4 Polski swoim materiałem z brytyjskiej telewizji, w którym pokazuje "Polaka biorącego udział w »Britain's Got Talent«", i śpiewającego całkowicie nonsensowną - choć zabawną - piosenkę.

"Jakim cudem?", zapytacie. Cóż - wszystkich patriotów muszę zmartwić, za to pewnie ucieszę twardo stąpających po ziemi realistów: wszystko opiera się o bardzo sprytny montaż i dubbing.

Harmonogram produkcji SYCOtv - firmy odpowiadającej za programy "X-Factor" oraz "Britain's Got Talent" (w Polsce znanego pod nazwą "Mam Talent"), w Wielkiej Brytanii jest odwrotny od tego w Polsce: jesienią emitowany jest "X-Factor", "...Got Talent" zaś w ramówkach gości na wiosnę. Materiał filmowy użyty i zręcznie poskładany przez Cezika, miał swoją emisję dobrze ponad pół roku temu - a dokładnie 20. kwietnia tego roku. Zobaczyć na nim możemy 19-letniego piosenkarza, Jordana O'Keefe'a z Północnej Irlandii. Podczas przesłuchania przed czwórką jurorów, wykonał on utwór "Little Things" z repertuaru boysbandu One Direction.

Dobra. Skoro to już mamy za sobą, to możemy przyjrzeć się nieco bliżej samej karierze młodego wokalisty.

Jordan urodził się w 1994 roku, w Derry - drugim co do wielkości mieście Irlandii Północnej. Przed udziałem w programie pracował jako agent nieruchomości. Aplikował również do college'u na kierunek muzyczny, ale jego ojciec, bez wiedzy Jordana, zmienił jego aplikację, wpisując jako kierunek... Finanse. Pasji jednak ambitnym rodzicom nie udało się stłumić - i dała ona o sobie znać również w postaci castingu do talent-show właśnie; co warto dodać: castingu, który był jednym z najlepszych w tym roku, zdobywając aprobatę całej czwórki jurorow, jak i głośny aplauz publiczności (co zresztą, na marginesie, skrzętnie wykorzystał Cezik).

Sam casting to był jednak dopiero początek. James znakomicie odnalazł się w konwencji programu, podbijając serca najpierw jurorów, podczas etapów programu które są od nich w pełni zależne, a później - podbijając serca telewidzów. Jego styl bycia, szczerość, pozytywne nastawienie, ale przede wszystkim - niesamowity talent, pozwoliły mu dość gładko przejść do półfinałów na żywo.

W półfinale, 1. czerwca, wykonał utwór "I Will Always Love You" z repertuaru Dolly Parton, bardziej znany z wersji nagranej w 1992 roku przez Whitney Houston, do ścieżki dźwiękowej z filmu "The Bodyguard". Jego wykonanie zdobyło uznanie jurorów, jak i telewidzów - nie powinno to jednak zaskakiwać. Zobaczcie bowiem sami:

Dzięki głosującym dostał się też do finału - gdzie wykonał "Firework" Katy Perry.

Ostatecznie, Jordan O'Keefe zajął 6. miejsce w 7. edycji programu "Britain's Got Talent". Głównej nagrody co prawda nie zgarnął, ale uzyskał tak bardzo potrzebny w branży muzycznej rozgłos. Aktualnie młody piosenkarz jest podopiecznym firmy ROAR Global, pod auspicjami której działają m.in. tacy artyści, jak Dappy, Fazer i Tulisa z pop-rapowego N-Dubz, modelka/prezenterka i okazjonalnie również wokalistka Mylene Klaas, czy kilkudziesięciu brytyjskich aktorów oraz aktorek.

Po zakończeniu emisji programu, Jordan O'Keefe supportował również duet "Jonathan & Charlotte", wykonujący lżejszą formę muzyki poważnej, podczas ich trasy koncertowej po Wielkiej Brytanii. Obecnie zaś pracuje nad nowym materiałem, udzielając się czasem również i społecznie (co jest, nawiasem mówiąc, bardzo popularne w Wielkiej Brytanii). Dziś, na przykład, spotkał się z młodzieżą, w ramach akcji przeciwko szkolnej przemocy:

No, i - całkiem nieoczekiwanie i nieświadomie - stał się też polską gwiazdą, o czym dałem znać zarówno jemu, jak i jego managementowi. Zobaczymy, czy spotka się to z reakcją - miejmy nadzieje, że będzie pozytywna. :)

Komentarze